sobota, 13 czerwca 2015

KONKURS! Wygraj książkę "Ciemno, prawie noc" Joanny Bator!

Kilka dni temu mogliście przeczytać na moim blogu recenzję książki "Ciemno, prawie noc" Joanny Bator, nagrodzonej Nagrodą NIKE w 2013 roku. Teraz macie okazję, aby ją zdobyć, zasady konkursu są bardzo proste :)

Regulamin konkursu:
1. Organizatorem konkursu i fundatorem nagrody jest Ensorcelee MiJa z bloga my-blueberry-life.blogspot.com 
2. Nagrodą w konkursie jest książka "Ciemno, prawie noc" Joanny Bator. Książka jest nowa.
3. Konkurs trwa od 13.06.2015 r. do 30.06.2015 r. do godziny 23:59. Zgłoszenia po tym terminie nie będą brane pod uwagę.
4. Aby wziąć udział w konkursie należy:

- zgłosić chęć uczestnictwa
- być obserwatorem bloga
- polubić funpage bloga
- podać adres mailowy
- udostępnić post konkursowy
5. Uczestnikiem może być każdy, kto posiada adres korespondencyjny na terenie Polski. 
6. Wyniki zostaną opublikowane w ciągu 3 dni od zakończenia konkursu.
7. Zwycięzcy zostaną wyłonieni w drodze losowania i poinformowani drogą mailową.
8. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz.U. Z 2004 roku Nr 4 poz 27 z późniejszymi zmianami)

Wzór zgłoszenia:
Zgłaszam się!
obserwuję jako:
polubiłam na FB jako:
mail:
link do udostępnionego posta: 


POWODZENIA! :)

czwartek, 11 czerwca 2015

Joanna Bator - Ciemno, prawie noc

Alicja, dziennikarka znanej warszawskiej gazety, wraca po piętnastu latach do Wałbrzycha, by napisać reportaż o zaginionych dzieciach. Zamieszkała w swoim starym poniemieckim domu rodzinnym, pełnym wspomnień. Zbiera materiały o dzieciach, ale przy okazji dowiaduje się wiele o własnej przeszłości. Odkrywane przed nią tajemnice pokazują jej całkiem inną historię rodziny, niż zapamiętała z dzieciństwa, bardziej dramatyczną. A tłem poszukiwań prawdy jest społeczność Wałbrzycha, niezadowolona z życia, zjednoczona przez charyzmatycznego przywódcę.
To druga książka Joanny Bator, którą przeczytałam i druga, której akcja rozgrywa się w Wałbrzychu (pierwsza to Piaskowa Góra). Autorka rozlicza się z tym miastem przesiedleńców, eksponując jego wady, biedę, zniszczenie. Czytając, miałam wrażenie, że te opisy można by zastosować również do każdego innego miasta, wszędzie znajdzie się biedna dzielnica, rażąca swoją brzydotą, zwłaszcza w ponurym listopadzie. Została pokazana siła bezmyślnego tłumu, łatwego do zmanipulowania, potrzebującego do powstania tylko silnego przywódcy, który potrafiłby ubrać w doniosłe słowa ich codzienne troski i obawy. Autorka jest świetną obserwatorką, postaci przenoszone przez nią na papier wydają się żywe, idealnie został oddany ich sposób wyrażania się, nadużywane powiedzenia. Doskonale bawi się słowami, tworząc nowe, gdy są jej potrzebne. Wstawiając dialogi z internetowego forum, nawiązywała do aktualnych zdarzeń dotyczących nie tylko książkowej historii, ale także tych, które miały miejsce w rzeczywistości.

Przedstawiona została historia Alicji – teraźniejsza: dziennikarki badającej sprawę zaginionych dzieci w swoim rodzinnym mieście; i z przeszłości: wspominającej dzieciństwo pełne zmyślonych historii, starszą siostrę i jej fantazyjne opowieści, z wiecznie poszukującym skarbu ojcem w tle. Dorosła Alicja jest pełna duchów z przeszłości, nie chce nikomu pozwolić się do siebie zbliżyć, budując coraz szczelniejszy pancerz. Jak wiele może zmienić wizyta w dawno nieodwiedzanym mieście i poznanie prawdziwej historii rodziny? Podczas czytania zastanawiałam się, ile z Joanny Bator jest w Alicji Tabor.

Choć akcja rozkręca się powoli, nie da się uciec od doskonale zbudowanego klimatu mroku i strachu. Ciemność, listopadowy chłód, sekrety z przeszłości, tajemnicze zaginięcie dzieci – i nawet nie zdałam sobie sprawy, kiedy zaczęłam się bać. To nie był widoczny strach, reakcja na zaskakujące zdarzenia. To strach powoli rozpełzający się po podświadomości, zmieniający pogodne sny w koszmary. Śledztwo Alicji, próba odkrycia prawdy, przeplatały się z historiami z przeszłości- zaginione perły księżnej, pełne okrucieństwa zdarzenia z czasów wojny. Za książkę „Ciemno, prawie noc” Joanna Bator otrzymała w 2013 roku nagrodę NIKE i tym razem nie mogłam się nie zgodzić z jury- ta niesamowita powieść zdecydowanie zasługuje na wyróżnienie!

Recenzja została zamieszona również na stronie Empik.com
 

Książka bierze udział w wyzwaniach:
- Klucznik: 2. polska autorka
- Czytam Opasłe Tomiska







Książki Joanny Bator:
- Piaskowa Góra
- Chmurdalia
- Ciemno, prawie noc
- Feminizm, postmodernizm, psychoanaliza. Filozoficzne dylematy feministek drugiej fali
- Japoński wachlarz
- Japoński wachlarz. Powroty
- Kobieta
- Rekin z Parku Yoyogi
- Wyspa łza

Spodobała Wam się książka "Ciemno, prawie noc"? 
Już niedługo będziecie mogli ją wygrać w pierwszym konkursie na moim blogu! :)

środa, 3 czerwca 2015

Jojo Moyes - Zanim się pojawiłeś

Gdy Lou straciła pracę, naszły ją obawy o przyszłość rodziny, jej dochody były ważną pozycją w domowym budżecie. Jak miała znaleźć nową posadę bez odpowiedniego wykształcenia, z doświadczeniem pracy jedynie w kawiarni? Dlatego propozycję dobrze płatnej pracy: opieki na mężczyzną z porażeniem czterech kończyn, potraktowała jak dar. Lou szybko przekonała się, że nie będzie to łatwy zarobek, a rozgoryczony Will nieraz zepsuje jej pogodny nastrój. Coś jednak zaczęło się zmieniać, Will wpuścił Lou do swojego świata i pozwolił poznać się od lepszej strony. Kiedy dziewczyna poznaje jego tajemniczą umowę z rodzicami, dokłada wszelkich starań, by Will odzyskał znów radość życia. Ale czy to wystarczy?
Brzmi jak początek przejmującego romansu, prawda? Ja w każdym razie tak się nastawiłam. I musiałam z niechętnym uznaniem przyznać, że ta historia to zdecydowanie coś więcej niż powieść o miłości. Oryginalny tytuł lepiej oddaje treść książki, pozwala na domysły, kto na kogo miał wpływ... Will był aktywnym, bogatym, przystojnym i pewnym siebie mężczyzną, który od życia brał, na co miał ochotę. Wypadek zmienił wszystko, Will stał się całkowicie zależny od innych i po dwóch latach miał dość takiego życia. Kalectwo zmusiło go, by został człowiekiem, jakim nigdy nie chciał być. Spotkanie Lou, choć wymuszone, wniosło w jego ponure życie trochę słońca. Ale nie tylko ona sprawiała, że się zmieniał, on też miał na nią duży wpływ, próbował jej pomóc zrozumieć, że jeszcze wszystko może zmienić, podczas gdy on nie miał już tej możliwości. Mógł samodzielnie podjąć już tylko jedną ważną decyzję. Czy słuszną?

"Zanim się pojawiłeś" jest głosem w dyskusji próbującej ustalić, czy człowiek ma prawo decydować o zakończeniu swojego życia. Czy osoba, której całe życie było niesamowitą przygodą, a teraz jest przykuta do wózka, zdana na łaskę lekarzy, pielęgniarek, opiekunów, może zdecydować, że to nie ma sensu i nie chce takiego istnienia. Nie potrafię zrozumieć takiego podejścia. Nawet nie chcę się zastanawiać, jak sama bym się czuła w takiej sytuacji. Książkę czytałam z ostrożnym optymizmem i nadzieją na szczęśliwe zakończenie.

Jojo Moyes stworzyła piękną historię o miłości, która ma do pokonania przeszkody, by móc trwać dalej. Lou i Will- tacy odmienni, a jednak podobni do siebie. Głównym narratorem jest Lou, lecz w kilku rozdziałach oddaje głos innym, byśmy mogli spojrzeć na historię z różnych perspektyw. Autorka pokazywała różne racje, jednak ja ciągle obstawałam przy swojej wersji zakończenia: musi być happy end! I wiecie co? Wiecie?

Książki Autorki:
- Ostatni list od kochanka
- Razem będzie lepiej
- Srebrna Zatoka
- Zakazany owoc
- Zanim się pojawiłeś