Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Katarzyna Bonda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Katarzyna Bonda. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 18 czerwca 2015

Katarzyna Bonda - Pochłaniacz

Profilerka, Sasza Załuska wraz z kilkuletnią córeczką wraca z Anglii do Polski, by kończyć doktorat i podjąć spokojną pracę w banku. Jednak szybko przyjmuje nietypowe zlecenie- ma sporządzić profil osoby, która wysyła anonimowe pogróżki jednemu z właścicieli klubu „Igła”. Sasza wkracza do gry i zaczyna rozmawiać z ludźmi z otoczenia zagrożonego biznesmena. Drugi właściciel klubu to Janek „Igła” Wiśniewski, piosenkarz znany z jednego przeboju- „Dziewczyna z północy”. Kilka dni później okazuje się, że Igła został zamordowany, a menadżerka klubu walczy o życie w szpitalu. Sasza spotyka dawnych kolegów z policji i oficjalnie wkracza do śledztwa, bacznie obserwowana przez zwierzchników. To śledztwo, to możliwość uziemienia miejscowej mafii. Kto gra w jednej drużynie, a kto został już przekupiony? I co wspólnego ma z tą sprawą ksiądz i burzliwa historia jego młodości?

To książka napisana z rozmachem, poruszająca wiele aktualnych tematów. Piramidy finansowe, alkoholizm, układy, które rządzą miastem, korupcja w polityce, korupcja w policji. Dobrzy gliniarze pragnący poznać prawdę i ukarać winnych. Źli gliniarze, opłacani przez mafię i wpływowych ludzi, mający za zadanie mataczyć w śledztwie, kierować je na fałszywe tropy. W „Pochłaniaczu” nie jest łatwo z pełną precyzją powiedzieć, kto jest po czyjej stronie, kto wykonuje swoje obowiązku rzetelnie, a kto doskonale udaje. Ten zabieg potęguje element zaskoczenia po rozwiązaniu zagadki. Autorka przedstawiła szczegóły prowadzenia śledztwa, przede wszystkim analizy zapachowej, o której czytałam z rosnącym zainteresowaniem, profilowania, mozolnego zbierania i selekcjonowania dowodów.

Sasza Załuska niczym nie odbiega od kryminalnych wzorców. Z problemem – ciągłą walką o wytrwanie w abstynencji, samotnie wychowująca córkę. Z sekretem sprzed lat, potęgującym zainteresowanie. Została pokazana w różnych rolach. Jako matka, wyrzucająca sobie, że nie jest idealna, że nie poświęca swojemu dziecku tyle czasu, ile powinna. Jako profilerka - skupiona na swoim zadaniu, silna, zdeterminowana, by poznać prawdę, mimo zwątpienia w jej umiejętności. Jako była alkoholiczka – narażona na ciągłe pokusy, wykazująca się silną wolą. Jako kobieta – w szokujących wspomnieniach z przeszłości.

Powieść rozkręca się powoli. Przedstawiono tragiczne wydarzenia z 1993 roku, które miały wpływ na obecny bieg wydarzeń. Miałam czas na poznanie bohaterów, na wysłuchanie ich historii, wysnucie pierwszych wniosków. A potem nagle zaczyna się właściwa akcja, elementy układanki wskakują na właściwe miejsca, a ja z ustami otwartymi ze zdumienia i palcami coraz szybciej przewracającymi strony, chcę czytać szybciej i szybciej, by poznać rozwiązanie wszystkich tajemnic. I chwila opamiętania- przecież miałam się cieszyć z czytania, delektować każdą stroną. Po czym znów wracała niepohamowana ciekawość, zmuszająca mnie, by dowiedzieć się wszystkiego jak najprędzej.

Katarzyna Bonda bardzo skutecznie mieszała mi w głowie. Podsuwała różne możliwe rozwiązania, by na końcu zrobić z nich elektryzujący koktajl, wykorzystując przepis, który uwielbiam. Kilku podejrzanych, trochę motywów zbrodni, wiele niewiadomych i osoba, która musi powiązać ze sobą wszystkie wątki. Na koniec coś gorzkiego, co nie pozwoli tak szybko zapomnieć smaku, będzie intrygować i zmuszać do ponownego spróbowania przepisu. Odpowiednio wstrząśnięte i zmieszane. Wyszło przepysznie! I mam ochotę na więcej!

Książka bierze udział w wyzwaniach:
- Czytam Opasłe Tomiska
- Klucznik: 2. polska autorka

 






Książki Katarzyny Bondy:


  • Cykl z Hubertem Meyerem
      1. Dziewiąta runa (wydane też jako "Sprawa Niny Frank")
      2. Tylko martwi nie kłamią
      3. Florystka {ocena 8/10}

  • Cztery żywioły Saszy Załuskiej
      1. Pochłaniacz
      2. Okularnik 
  • Maszyna do pisania. Kurs kreatywnego pisania.
  • Polskie morderczynie

środa, 8 kwietnia 2015

Katarzyna Bonda - Florystka

Powoli poznaję świat polskich kryminałów, dlatego wśród moich lektur nie mogło zabraknąć książki autorstwa Katarzyny Bondy. Tytuł Królowej Polskiego Kryminału zobowiązuje, musiałam sprawdzić, czy sama bym go przyznała.

Hubert Meyer porzucił zawód policyjnego profilera po bolesnej wpadce. Od tamtej pory ledwie wiązał koniec z końcem, mieszkając w domu letniskowym rodziców, dopóki stary znajomy z policji nie zaprosił go do śledztwa. Znów miał się zająć profilowaniem, sprawa dotyczyła zaginięcia małej Cyganki. Podejrzanym mógł być każdy, łącznie z najbliższą rodziną dziewczynki. Sprawa wydaje się być podobna do morderstwa chłopca, syna zdolnej florystki. Jego morderca jednak nadal siedział w więzieniu. Czy możliwe, że był niewinny? Skoro tak, dlaczego poddał się karze bez walki? A jeśli nie, to kto tym razem zaatakował?


Ta rozkosznie gruba książka zawładnęła mną od pierwszych stron! Historia tak mnie zafascynowała, że nie miałam czasu zastanawiać się, czy się boję (a ostatnio łatwo dyskwalifikowałam książki, które mnie nie straszyły). Wspaniała intryga, która zaskakiwała do ostatnich stron. Czego chcieć więcej?!

Trochę martwiła mnie sama Florystka. Bałam się,  że duch jej syna okaże się bardziej rzeczywisty (lub mniej rzeczywisty, zależy jak na to spojrzeć), niż powinien być, na szczęście tak nie było. Florystka ciągle była dla mnie zagadką. Delikatna, cierpiąca- to maska, którą nosiła na co dzień, czy prawdziwe oblicze? 

"Jestem chora, zła, czy opętana? Nie wiem. Zostawiam to do wyboru wnikliwego czytelnika."

Polubiłam głównego bohatera, Huberta Meyera, trochę jedynie żałuję, że sięgnęłam bez zastanowienia po interesujący tytuł i okazało się, że to już trzecia książka o nim, więc nie miałam okazji przyjrzeć mu się od początku, zapoznać ze sprawą, która spowodowała jego odejście z policji. Nie przeszkadzało mi to jednak w odbiorze książki. Pierwszy raz miała okazję przyjrzeć się pracy policyjnego profilera i mam ochotę na więcej. Druga bohaterka, Lena, prawdopodobnie zgodnie z zamierzeniami autorki, najpierw mnie denerwowała, później zyskała moją sympatię. 

Mogę oficjalnie przyznać się, że od oceny bohaterów, w dużej mierze zależy moja ocena książki, kiedy kogoś nie polubię, nawet najwspanialsza fabuła nie jest mi w stanie tego zrekompensować. W książce Katarzyny Bondy ani bohaterowie, ani fabuła nie zawiedli, ale w następnej recenzji przedstawię Wam moją literacką antypatię. 

Wrócę jeszcze do „Florystki”. Przez książkę przewinęło się mnóstwo postaci drugoplanowych, mogłam sobie do woli rzucać oskarżeniami, by następnie zastanawiać się, czy na pewno mam rację,  bo do gry wchodziły kolejne podejrzane osoby. Do końca nie wiedziałam, czy wierzyć, w to, co jest sugerowane i wydawało się być logicznie wytłumaczone, czy może jeszcze istnieją inne rozwiązania.
Nie poznawałam szczegółów śledztwa, wyniki badań DNA miały poboczne znaczenie. W tej powieści liczyli się ludzie, ich opowieści, myśli i zachowania, na podstawie których profilerzy próbowali odkryć ukrytą pomiędzy wierszami prawdę. 

„Florystka” to mocny kryminał na wysokim poziomie, właśnie na taki liczyłam! Jasny, konkretny przekaz, w tej książce, poza kilkoma bohaterkami i autorką, nie ma nic kobiecego. Wielbiciele kryminałów na pewno się nie zawiodą!
 
Książka bierze udział w wyzwaniach:
- Czytam Opasłe Tomiska
- Klucznik (2. Dziewczęta i kobiety)

Pozostałe książki autorki:

  • Cykl z Hubertem Meyerem
      1. Dziewiąta runa (wydane też jako "Sprawa Niny Frank")
      2. Tylko martwi nie kłamią
      3. Florystka

  • Cztery żywioły Saszy Załuskiej
      1. Pochłaniacz
      2. Okularnik (premiera 15 maja 2015)
  • Maszyna do pisania. Kurs kreatywnego pisania.
  • Polskie morderczynie