Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Novae Res. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Novae Res. Pokaż wszystkie posty

piątek, 6 marca 2015

Katarzyna Meres - Dźwięki wspomnień

Niedawno Kasia Meres, autorka bloga Świat Kasiencjusza, znana pewnie większości z Was z blogosfery, zaproponowała mi zrecenzowanie swojej pierwszej książki. Zapraszam Was na recenzję "Dźwięków wspomnień", a Kasi dziękuję za wyróżnienie.



















Strony z życia
Pierwsze opowiadanie to pamiętnik. Pisany najpierw przez młodą, umierającą dziewczynę, kierującą słowa do ukochanego mężczyzny, opowiadająca mu o swojej miłości do niego. Później to on przejmuje funkcję narratora, by następnie przekazać ją ich córce. To wzruszająca historia miłości, która nie miała szansy na szczęśliwe zakończenie. Wyciskające łzy z oczu wyznania, świadome pożegnanie z życiem i próba przekazania, zachowania na zawsze choć części ogromnej prawdziwej miłości.

Dźwięki wspomnień
Drugie, tytułowe opowiadanie, to monolog zakochanej kobiety. Ona ma szczęście, przeżywa życie u boku ukochanego mężczyzny, wciąż zakochana do szaleństwa, jak na początku ich znajomości. Po tylu latach, ona nadal dokładnie pamięta ich pierwsze wspólne chwile. Wspomina moment, kiedy się poznali, początkową niepewność i walkę o związek. Wszystkie te chwile, które sprawiły, że to właśnie w się zakochała i z nim odnalazła miłość na całe życie. A wraz z jej słowami płynie z tekstu muzyka- jego pasja, jego druga miłość.

Czytając te teksty, nie mogłam sobie nie wyobrażać Kasi, jako głównej bohaterki własnych opowiadań. Kochającej miłością, którą każdy z nas chciałby przeżyć. To pierwszy przypadek, w którym znam (wirtualnie, z bloga, instagramu i komentarzy, ale jednak) Autorkę książki, dlatego ciągle zastanawiałam się, ile z Kasi i jej narzeczonego jest w postaciach, które stworzyła. 

Historie opisują miłość z ogromną wrażliwością, wręcz poetycką lekkością. Choć nie ma tu wartkiej akcji, ciężko było mi oderwać się się od czytania, wyjść z tego pięknego świata pełnego uczuć i wrócić do rzeczywistości, gdzie czas biegnie tak szybko, że czasem zapomina się, co naprawdę w życiu się liczy. Kasia prowokuje do spojrzenia na własne życie, odkrycia na nowo szczęścia, pozwala docenić, że się kocha i jest się kochanym, bo to nadaje sens istnieniu. Aż chce się na chwile zwolnić to szaleńcze tempo, zatrzymać się i wspominać te pierwsze, niepewne chwile, wzloty i upadki. 

Moim faworytem jest pierwsze opowiadanie, pięknie opisane miłość i cierpienie. Akceptacja wszystkich wad ukochanego mężczyzny i wybaczenie niewybaczalnych błędów. Aż, żal, że taka wspaniała miłość musiała zostać przerwana. Choć nie, ona ciągle trwała, trochę bardziej ulotna, mimo, że zapisana na kartkach papieru. 

Droga Autorko- wycisnęłaś ze mnie łzy!
Powodzenia przy pisaniu kolejnych książek! 

sobota, 30 sierpnia 2014

Piotr Kotwica - Odblask --> Podaj dalej, czyli książka w podróży

Tej książki nie czyta się długo. Za to długo się potem o niej myśli. Zapraszam na recenzję szokującej książki Piotra Kotwicy - Odblask.



Najchętniej wpisałabym tutaj tylko cytaty z książki, bo one dogłębnie wyrażają wszystkie odczucia autora. Postaram ograniczyć się tylko do kilku, żeby Was zaintrygować, ale też zostawić coś do samodzielnego odkrycia. 
Z. był ćpunem. Próbował prawie wszystkiego. Nie tylko gotowych substancji, czasem sam mieszał lub używał środków o konkretnym przeznaczeniu, których producent pewnie nigdy nie podejrzewał do czego mogą być wykorzystane. Zresztą ja też bym na to nie wpadła. Ale to daje obraz siły nałogu, który sprawiał, że uzależniony był gotowy prawie na wszystko, byle znów poczuć ten stan.

"Ćpam, więc jestem, jestem, więc ćpam. Jak brakuje dragów w krwiobiegu to tak, jakby brakowało samej krwi. Wtedy znikam. Tonę w cieniu. W desperackiej nudzie."
(str 37)

Z. zdał sobie sprawę co się z nim dzieje, dopiero gdy znalazł się na dnie. Ta książka jest jednym wielkim (choć niewielkim objętościowo) ostrzeżeniem przed braniem narkotyków. Przykładem, że nie warto zaczynać. Choć boję się, że dla nastolatków może być też przykładem tego, co robić, gdy jest się na głodzie...

"To wkręca, to wszystko wkręca jak diabli. Jeden się opamięta, drugi nie. Ja jestem ten drugi. Naturalnie, wiem to dopiero teraz. Orient się łapie, jak jest już po wszystkim."
(str 19)

Wbrew pozorom historia przepełniona jest miłością do ludzi, do świata, mimo niezrozumienia praw nim rządzących.

"I jeżeli warto dla czegoś żyć, to własnie dla ludzi.
Ja jestem nikim zagubionym w nicości. Ale ofiaruję Wam swoje życie, żebyście wiedzieli, co może się wydarzyć, jak straci się kontrolę."
(str 64)

Autor świetnie operował językiem, często miałam wrażenie, że jestem w głowie naćpanego bohatera, wraz z nim przeżywam wizje i emocje. Historia zaczyna się od początku, czyli od środka. Przeskakuje, gubi. Nigdy nie ma pewności, co jest rzeczywistością, a co tylko projekcją umysłu. To niewątpliwe zalety tej książki, wzmacniające jej realizm. Piotr Kotwica miał rację - nie ma potrzeby pisać o czymś czterystu stron, skoro najważniejsze można zawrzeć na osiemdziesięciu. Skondensowana prawda, która niesamowicie mocno przemawia do czytelników. Udany debiut!

Książka bierze udział w wyzwaniach:
- Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (+ 0,8)


PODAJ DALEJ, CZYLI KSIĄŻKA W PODRÓŻY

Jak wspominałam w poprzednim poście, ta książka wędruje. Akcję zapoczątkowała Sylwia z bloga Moje spojrzenie na kulturę. Była już u kilku blogerek: 

  1. Hania P. - RECENZJA
  2. Ami - RECENZJA
  3. Chabrowa - RECENZJA
  4. Monweg - RECENZJA
  5. malutk_a - RECENZJA
  6. Ensorcelee Mija - RECENZJA
A gdzie wyląduje teraz?

Tak, jak zapowiadałam, książkę otrzyma pierwsza osoba, która wyrazi w poście chęć uczestnictwa w akcji :)

REGULAMIN:
1. Czas na przeczytanie książki: 2 tygodnie
2. Konieczność napisania na email - sylatyla@interia.pl, aby potwierdzić odebranie przesyłki.
3. Należy na stronie tytułowej należy napisać coś dla Sylwii (mogą to być spostrzeżenia o lekturze- max kilka zdań)
4. Osoba posiadająca książkę przekazuje ją dalej innym, którzy potwierdzają u Sylwii doręczenie przesyłki.

To kto jest chętny? :D