poniedziałek, 8 czerwca 2015

Zdzisław Beksiński - Opowiadania

Zdzisław Beksiński. Wszechstronnie uzdolniony artysta: malarz, rzeźbiarz, grafik, fotograf. W latach 60. próbował sił jako pisarz, tworząc kilkadziesiąt opowiadań. Nie zostały opublikowane za jego życia, a dopiero teraz, 10 lat po jego zabójstwie.
Pierwsze, co zwraca uwagę, gdy weźmie się książkę do ręki, to jej piękne i staranne wydanie. Z twardą okładką, na gładkim papierze. Każde kolejne opowiadanie poprzedzone jest grafiką Beksińskiego, każdy akapit jest zaznaczony. Zamieszczono także oryginalne maszynopisy niektórych stron, pozwalając przekonać się, jak powstawała ostateczna wersja utworu, zobaczyć poprawki naniesione ręką autora, który nie spodziewał się wtedy, że jego opowiadania zostaną w przyszłości opublikowane.

Beksiński często pisze o śmierci, przemijaniu, istnieniu. O ukrytym lęku przed nieznanym wrogiem. Porusza się na granicy jawy i snu, snuje wspomnienia. Klimat jego opowiadań jest często mroczny, wywołujący niepokój, absurdalny, fantastyczny, zresztą podobny w odbiorze do obrazów autora. „Opowiadania” to nie są zwyczajne historie. Są pełne przenośni, metafor, niedomówień, czy domysłów, ich sens jest głęboko ukryty. Autor zmusza do myślenia, prowokuje do ustalenia własnej opinii. To nie jest prosta lektura na leniwy słoneczny weekend, to pozycja, której trzeba poświęcić więcej czasu, czytać po jednym opowiadaniu, mieć czas na zastanowienie. W interpretacji pomocne jest posłowie autorstwa Tomasza Chomiszczaka. Pomaga zrozumieć autora, kusi się o odgadywanie jego zamiarów, analizuje niektóre utwory, przytacza historię życia Beksińskiego, tłumaczy czasy, w których utwory powstawały.
„Opowiadania” Zdzisława Beksińskiego to przede wszystkim gratka dla koneserów jego twórczości. Możliwość poznania głębiej, podjęcia kolejnej próby zrozumienia jego złożonej osobowości. To lektura dla inteligentnych odbiorców, którzy potrafią czytać między słowami, lubią pełną domysłów grę między autorem, a czytelnikiem.
Książka bierze udział w wyzwaniach:
- Czytam Opasłe Tomiska

Za przekazanie książki do recenzji dziękuję  Pani Joannie, Wydawnictwu Bosz i Business & Culture.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz! :)