piątek, 26 grudnia 2014

Linwood Barclay - Na własne oczy

Lubicie korzystać z Google Maps i oglądać świat, przemierzając uliczki znanych miast? Zwracać uwagę na sytuacje uchwycone na zdjęciach? Dla bohatera książki Linwooda Barclaya "Na własne oczy" to zajęcie okazało się śmiertelnie niebezpieczne.


Rodzice Thomasa nie od razu zorientowali się, że z ich młodszym synem jest coś nie tak. Najpierw popisywali się przed znajomymi jego wyjątkową zdolnością zapamiętywania map. Ale lekarze wydali diagnozę- lekka postać schizofrenii. 
Dziś rodzice Thomasa i Raya nie żyją. Matka zmarła kilka lat temu, ojciec kilka dni temu- w nietypowych okolicznościach. Ray nie chce zostawić brata samego, nieprzystosowanego do samodzielnego życia, przyzwyczajonego do pomocy ojca. Zanim znajdzie rozwiązanie, postanawia przez jakiś czas zamieszkać w domu rodzinnymi i zająć się bratem. Ma okazję dokładnie poznać jego obsesję- Thomas kilkanaście godzin dziennie przemierza wirtualne ulice miast, by poznać ich układ na pamięć. Czuje, że to jego ważna misja, zlecona przez CIA. 
I właśnie podczas swojej "pracy", będąc w Nowym Jorku na małej uliczce, w oknie mieszkania na piętrze zauważa scenę morderstwa. Thomas chce przeprowadzenia śledztwa, wysłać tam policję, ale kto uwierzy choremu umysłowo mężczyźnie, który nigdy nie wychodzi z domu i spędza całe dnie przeglądając mapy za pomocą programu Whirl360? Dla uspokojenia brata, Ray decyduje się sprawdzić to mieszkanie. Nie zdaje sobie sprawy, że w ten sposób wpakuje siebie i Thomasa w sam środek skomplikowanej intrygi. Intrygi, w której każdy, kto wie za dużo, powinien umrzeć.

Linwood Barclay stworzył świetnie skonstruowaną powieść, opowiadaną z kilku perspektyw. Odkrycie Thomasa pozwoliło poznać historię prokuratora stanowego i jego gotowego na wszystko przyjaciela. Pozornie niepowiązane ze sobą fragmenty książki stopniowo łączą się w perfekcyjną całość i prowadzą do rozwiązania skomplikowanej intrygi. Jedna decyzja zdesperowanej kobiety, która doprowadziła do śmierci kilku osób. Przypadek, który może pokrzyżować najlepiej ułożone plany. Bezduszni mordercy. I dla kontrastu - Thomas. Żyjący we własnym świecie i skrywający niejedną tajemnicę. 

Autor poruszył problem wiarygodności osób chorych umysłowo. Kiedy wiadomo, że mówią prawdę, a kiedy coś dzieje się tylko w ich głowach? Takie osoby łatwo wykorzystać i skrzywdzić, bo gdy rzucą oskarżenia, kto im uwierzy? 

Kiedy tylko miałam czas (a ostatnio nie miałam go zbyt wiele), książka pochłaniała mnie tak, że zapominałam o całym świecie. Doskonale opracowana intryga, niebezpieczni ludzie, gotowi na wszystko dla zdobycia władzy, ryzykujący zbyt wiele, by pozwolić sobie na pomyłki, oryginalni główni bohaterowie. Napięcie, które stopniowo wzrastało. I zakończenie, które sprawia, że trzeba jeszcze raz przemyśleć całą fabułę. To wszystko gwarantuje książka "Na własne oczy"!




Pozostałe książki autora:
- Bez śladu
- Największy lęk
- Za blisko domu





Książka bierze udział w wyzwaniach:
- Klucznik:
1. śmierć w rozdziale
2. autor jest mężczyzną
3. tytuł w trzech słowach
4. literatura (wy)pożyczona
5. ąćęłńóśźż 
6. mroczny klimat
- Czytam Opasłe Tomiska
- Historia z Trupem
- Wyzwanie kryminalne

wtorek, 23 grudnia 2014

Świąteczne życzenia

Kochani!
Z okazji nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia życzę Wam zdrowia, szczęścia i pogody ducha.
Abyście spędzili te Święta z najbliższymi, żeby był to dla Was czas relaksu i spokoju. Życzę Wam, byście znaleźli czas dla siebie, chwile na przyjemności, rozmowy czy spacery i oczywiście książki ;)
Wesołych Świąt!


 I już teraz zapraszam na świąteczną recenzję zupełnie nieświątecznej książki:)

wtorek, 16 grudnia 2014

Jonathan Holt- Carnivia. Herezja

Pamiętacie, jak pisałam o mrocznej stronie Wenecji, którą poznałam w książce Jonathana Holta "Carnivia. Bluźnierstwo"? Teraz przeczytałam drugą część książki - "Carnivia. Herezja" i znów pozytywnie oceniłam ten świetny thriller. Zapraszam na recenzję!


Dobrze zapowiadająca się przyjaźń Kat Tapo, włoskiej kapitan carbinieri i Holly Boland, amerykańskiej oficer, gwałtownie się urwała, jednak połączyło je ponownie kolejne wspólne dochodzenie. Z amerykańskiej bazy w okolicy Wenecji zaginęła nastoletnia Mia, córka wysoko postawionego wojskowego. Holly prosi Kat o pomoc i wspólnie próbują wpaść na jakikolwiek ślad dziewczyny. Postanawiają ponownie prosić o wsparcie Daniele, twórcę owianego złą sławą portalu - Carnivii. Miejsca, gdzie anonimowość jest priorytetem, gdzie prowadzone rozmowy nigdy nie wyjdą na światło dzienne, gdzie nie ma możliwości kradzieży danych. Miejsce wirtualnych spotkań ludzi, którzy mają coś do ukrycia. Okazuje się, że właśnie Carnivię upatrzyli sobie porywacze Mii i tutaj publikują filmy z jej udziałem. Filmy, na których Mia NIE jest torturowana według zasad CIA. Przerażające obrazy przyciągają do portalu coraz więcej gości. Ściągają też podejrzenia odnośnie udziału Daniele w tym przedstawieniu... A świat ma zdecydować, czy ugnie się przed żądaniami porywczy, żeby zapewnić dziewczynie wolność, czy pozwoli by dalej ją przetrzymywali i traktowali tak, jak CIA traktuje terrorystów.

Równocześnie włoski porucznik Piola zajmuje się dochodzeniem wyjaśniającym pochodzenie szkieletu znalezionego na placu budowy nowych amerykańskich budynków. Ustala, że kości pochodzą z okresu drugiej wojny światowej. I nagle odkrywa niepokojące związki między Watykanem, amerykańskim wojskiem, a stłumieniem komunizmu we Włoszech. 

Oba śledztwa okazują się być ze sobą powiązane. A odkrycie tych zależności może okazać się śmiertelnie niebezpieczne...

Gdy czytałam o tym, jak Mia nie była torturowana, opisywane metody budziły moje przerażenie. Czy naprawdę CIA w ten sposób traktuje więźniów? Przypadek sprawił, że w tym samym czasie w polskich mediach wróciła sprawa tajnych więzień CIA w Polsce. I nie mogłam się nie zastanawiać nad tym, czy tutaj również traktowano więźniów w ten sposób... Im dłużej czytałam tę powieść, tym bardziej zaczął mnie martwić ogrom wiedzy i możliwości amerykańskiego wojska. Można popaść w lekką paranoję, biorąc książkę zbyt dosłownie. Tym bardziej, że fikcyjne wydarzenia bazowały na faktach i dokumentach. I były bardzo przekonywujące, za co cenię obie książki autora. Tworzy nietypowy klimat niepokoju, kiedy zaczynam się martwić nie o bohaterów, ale o siebie i swoją prywatność. Bo nie mogę zapomnieć o samym portalu Carnivia i możliwościach hakerów. Jonathan Holt poruszył bardzo ważną bolączkę naszych czasów- bezpieczeństwo w sieci. Czy nie udostępniamy za dużo informacji o sobie w sieci? I ważniejsze- czy ktoś nie pobiera informacji  o nas wprost z komputerów podłączonych do sieci?

Choć Piola poprzednio nie zdobył mojej sympatii, tym razem wydał mi się postacią bardziej rzeczywistą, ze swoimi problemami rodzinnymi, i powoli się do niego przekonywałam. Ale nadal nie wiem, czy bardziej lubię atrakcyjną i pewną siebie Kat, czy może konkretną i przyjacielską Holly. To duet, który mimo różnic, a może właśnie dzięki nim, wspaniale się uzupełnia.

W tej części atmosfera była trochę lżejsza, niż w poprzedniej, lecz niepozbawiona tajemniczości. Z napięciem czekałam na rozwiązanie obu śledztw. Tym razem większość wątków została rozwiązana, lecz autor i tak zostawił pole do domysłów. Zdecydowanie warto poczekać na trzecią część i poznać zakończenie tej intrygującej trylogii.

Trylogia Carnivia:
1. Bluźnierstwo (polska premiera 06.11.2014)
2. Herezja (polska premiera 19.11.2014)
3. {Absolution}(premiera oryginalnej książki w maju 2015)

Książka bierze udział w wyzwaniach:
- Przeczytam tyle, ile mam wzrostu
- Wyzwanie kryminalne
- Klucznik:
1. Kolejna w serii
2. Śmierć w rozdziale
3. wydawnictwo na "A"
4. autor jest mężczyzną
5. wydana w serii
6. mroczny klimat


Za książkę bardzo dziękuję Business & Culture

niedziela, 7 grudnia 2014

S.J. Watson - Zanim zasnę

Thriller, który na długo zostaje w pamięci. 
Historia, która z niepozornej, przeradza się w misterną intrygę. 
Zapraszam na recenzję świetnej książki - "Zanim zasnę" S.J. Watson.


Lucy budzi się w obcym miejscu, z nieznajomym mężczyzną w łóżku. Widzi jego obrączkę i zastanawia się, czy może jeszcze leżeć, czy może jego żona zaraz wróci. Wchodzi do łazienki i nie rozpoznaje siebie w lustrze! Inne włosy, inna twarz, tylko oczy- oczy ma ciągle takie same. Nie ma niewiele ponad dwadzieścia lat, ona dobiega pięćdziesiątki! Zaczyna oglądać zdjęcia rozwieszone wokół lustra. Rozpoznaje siebie i mężczyznę, z którym się obudziła. Zaczyna panikować. Żąda od mężczyzny wyjaśnień i dowiaduje się, że jest jej mężem, a ona kilka lat temu uległa wypadkowi i straciła pamięć.

Historia powtarza się codziennie. Mózg Lucy nie potrafi przetworzyć danych z pamięci krótkotrwałej na długotrwałą, dlatego codziennie rano zapomina, co działo się wcześniej. Aby jej pomóc, lekarz proponuje Lucy prowadzenie pamiętnika. Codziennie ma zapisywać, co jej się przydarzyło, co sobie przypomniała. Lekarz każdego dnia rano dzwonił do niej i przekazywał, gdzie ukryła pamiętnik. Czytając go, uświadamia sobie, że mąż nie zawsze mówi jej prawdę, ukrywa przed nią wiele istotnych faktów z jej przeszłości. Czego chce? Dlaczego na pierwszej stronie pamiętnika zapisała, żeby nie ufać mężowi? Czy uda jej się odzyskać pamięć?


Na początku zastanawiałam się, co mógł mieć na celu mąż Lucy, że ukrywał przed nią tyle zdarzeń z przeszłości. To przez niego miała wypadek? Chciał dostać jakieś pieniądze za opiekę nad nią? Lucy miała wiele wątpliwości, a ja razem z nią. Bo mógł to robić dla jej dobra, chcąc oszczędzić jej cierpień i rozczarowań. Lucy chce za wszelką cenę odzyskać pamięć, nie chce być już ciężarem. Stara się docenić ogromną miłość męża i zrozumieć dlaczego nie mówi jej wszystkiego. I choć na początku treść książki nie zawiera żadnych elementów, które mogłyby wzbudzić podejrzenia, to jednak stopniowo zaczyna się wkradać niepokój. Napięcie powoli rośnie i nagle opada, bo znów wzrosnąć z większą siłą. A to co się dzieje na końcu… Oczywiście nie zdradzę szczegółów, ale gdy wraz z Lucy stopniowo odkrywałam prawdę, byłam przerażona! Jak zwykle tworzyłam w wyobraźni wiele scenariuszy, ale i tym razem autor ze mną wygrał i wymyślił coś, czego się nie spodziewałam. Od połowy książki nie potrafiłam się od niej oderwać, dopóki nie przeczytałam do końca.

Czy to wystarczająca zachęta dla Was?


Film na podstawie książki miał swoją premierę w Polsce 12 września 2014 r. Niestety na wersję kinową się nie załapałam, czekam na wersję DVD, żeby sprawdzić jak aktorzy poradzili sobie z takimi rolami :)

Książka bierze udział w wyzwaniach:
- Przeczytam tyle, ile mam wzrostu
- Klucznik
1. Mroczny klimat,
2. (wy)pożyczona) 
3. autor jest mężczyzną 
4. autor jeszcze nie czytany

środa, 3 grudnia 2014

Najlepsza Zumbowa Piosenka #listopad

Zapraszam na kolejne zestawienie subiektywnie wybranych listopadowych Najlepszych Zumbowych Piosenek :)



1) Mara - DJ Dale Play
Wersja od razu z układem, w teledysku występuje Beto - twórca Zumby


2) Mara - Crazy Love ft. Beto Perez
Tu ta sama sytuacja- prezentacja układu przez Beto.

3) Beto Perez - Marioneta
Skoro już zaprezentowałam dwie piosenki z udziałem Beto, nie mogło zabraknąć kolejnej - mojej ulubionej podczas wakacji :)


4) Whitney Houston - I will always love you RMX 2012
Kolejna klasyka w zumbowym wydaniu. {Tutaj} wersja z układem.


Październikowe zestawienie znajdziecie w tym poście, a tu przypominam skróconą wersję:
1) Leslie Grace - Will You Sill Love Me Tomorrow
2) Claudia Leitte - Beijar na boca
3) Pitbull - Fireball ft. John Ryan
4) Mig - Nie ma mocnych na Mariolę

Miłego wieczoru! :)